Krótki opis naszego ośrodkaCeny pobytów i posilkówInformacja i mozliwosc rezerwacjiMapa i opis dojazdu do ośrodkaNasze referencjeBlaski Montmorency i okolic






Montmorency i Polacy

Montmorency zajmuje wzgórze położone około 30 kilometrów na północ od Paryża. Miejsce to znane jest i zamieszkane od wieków. Cytowano je w kodeksie Teodozjusza w IV wieku naszej ery, a cesarz Gracjan wpisał Mons Morientiacum do historii publikując tutaj w 377 roku swoje prawa. Z czasów średniowiecznych mamy pierwsze wiadomości o właścicielach grodu. W 980 roku panem na Montmorency był Burchard I, a jego syn Burchard II zbudował pierwszy zamek obronny. Wielcy ci panowie nie zawsze żyli w zgodzie z królami Francji. Wiek XI zaznaczył się w historii grodu osobą pierwszego konetabla Alberyka I, który rozpoczął, kontynuowaną później z powodzeniem linię wielkich urzędników w służbie Korony. Z tych czasów datuje się też początek prosperity miasta. W ciągu pięciu następnych wieków będzie ono liczyło 6 konetabli, 12 marszałków i 4 admirałów. Ciąg dalszy>>>

Polskie Montmorency

Wielki słownik Larousse’a wymienia aż trzynastu przedstawicieli rodu Montmorency, którzy od dziesiątego do siedemnastego stulecia wsławili się bądź na polu walki, bądź na dworze królewskim. Ale w ich rodzinnym gnieździe, w miasteczku Montmorency, nie dosłyszysz dzisiaj ech historii Francji, natomiast z głębi grobów dobywa się jakby wołanie „Boże, zbaw Polskę”. 
Jak to się stało, że właśnie tutaj spoczęło tak wielu wybitnych Polaków, mimo że wśród stałych I7 mieszkańców Montmorency nie było nigdy żadnego Polaka? Tajemnica polega na tym, że nasi przodkowie byli wiernymi dziećmi wsi, nie znosili miasta, pragnęli przebywać wśród pól i lasów tak za życia, jak i po śmierci. Takie przynajmniej uczucia żywili emigranci, którzy po upadku powstania listopadowego znaleźli się na paryskim bruku. Najstarszy spośród nich, generał Karol Kniaziewicz, pobierał od rządu francuskiego emeryturę wojskową, co mu pozwalało wynajmować na lato domek pod lasem w Montmorency. W roku 1834 przybył z Londynu jego stary przyjaciel z lat szkolnych i z powstania kościuszkowskiego, Julian Ursyn Niemcewicz. On także stęskniony do uroków wsi spokojnej, wsi wesołej, wynajął sobie stancję w Montmorency, przy rynku pod numerem czternastym. Ciąg dalszy>>>

Połączenia:

Oficjalna strona internetowa miasta Montmorency
www.ville-montmorency.fr